Wiatr we włosach podczas podróży stopem przez Tajlandię

Pamiętniki autostopowe

Jak obiecałam, tak też robię: nadrabiam zaległości blogowe! Poniżej trochę wyrwana z kontekstu historia mojego jednodniowego stopowania z Tajlandii (Phuket) do Malezji. To też niezbity dowód na to, że podróże autostopem są możliwe i działają całkiem sprawnie, nawet jeśli jest się samotną backpackerką z dalekiej Polski. Przyznam nieskromnie, że nie mogę się nacieszyć tą muzyką, tak bardzo mi się podoba w zestawieniu z moimi ujęciami ;-). Kto obejrzał – proszę o komentarz, czy dało się oglądać filmik bez towarzyszących chęci wyruszenia w drogę teraz, zaraz, natychmiast. Bo ja tak właśnie czuję – najchętniej już wyszłabym na drogę łapać okazję do kolejnej podróży w nieznane ;-).

5 comments

Myślę sobie, że wiara w ludzi i spodziewanie się w życiu dobrych zdarzeń daje nam to, co w swojej głowie projektujemy 🙂 tak czy siak- gratuluję odwagi!! Muzyka genialnie dobrana do wizji! Świetny film!

To prawda, sama sie o tym przekonalam nie raz. Dlugie lata mialam problem z zaufaniem do ludzi, spodziewalam sie po nich wszystkiego, co najgorsze. Nie wychodzilo mi to na dobre. Od kiedy wierze, ze ludzie sa dobrzy z natury, duzo przyjemniej jest mi zyc i funkcjonowac w spoleczenstwie. Dziekuje za Twoj komentarz i takie cieple slowa na temat filmu 🙂 w drodze sa juz kolejne :)))

Comments are closed.