Travels Like Waves w Teleexpressie

Travels Like Waves w Teleexpressie? Czemu nie! Samotny autostop w wydaniu kobiecym wciąż, jak się okazuje, nie należy do najpopularniejszych form podróżowania. Z tego też powodu zapewne moja historia, związana z przemierzaniem Świata „na kciuka”, zrobiła na Was tak duże wrażenie. Efektem tego zaś było zaproszenie do przygotowania kilkuminutowego materiału video na ten temat. 


Travels Like Waves w Teleexpressie

Nowy Rok rozpoczął się dla mnie bardzo zaskakująco. Otóż kilka dni temu zostałam poproszona o przygotowanie kilku materiałów video. Temat? Moja autostopowa podróż z Polski do Azji Południowo-Wschodniej. Ujęcia z przeprawy, urywki rozmów z napotkanymi na szlaku ludźmi oraz pejzaże mijane po drodze. I tak 01.01.2016 roku, parę minut po godzinie 17.00, Travels Like Waves pojawiło się w Teleexpressie! Niniejszym przeżyłam swój telewizyjny pierwszy raz. Nie ukrywam, że stres był spory – musiałam dokręcić bowiem kilka ujęć i odpowiedzieć przed kamerą na parę pytań. Nie należę do najśmielszych osób, jeśli chodzi o występienia przed obiektywem. Ostatecznie jednak chyba nie wyszło najgorzej. Pierwsze koty za płoty, jak to mówią. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie mniej stresu i emocji. Tymczasem zaś zapraszam serdecznie do seansu! Przed Wami reportaż Uli Wolińskiej.


Travels Like Waves w Polonii 24

Kilka miesięcy po materiale ukazanym w Teleexpressie, pojawił się w telewizji kolejny – przedstawiający mnie oraz moje życie w drodze. Tym razem reportaż dotyczył jachtostopu, czyli żeglugi „na kciuka”. Został on zrealizowany na antenie Polonii 24 Polskiej Telewizji. Opowiadam w nim o tym, jak udało mi się znaleźć katamaran, którym przepłynęłam z Batam (maleńka, indonezyjska wysepka, położona nieopodal Singapuru) na Bali. Już nie jestem tak zestresowana! Dzielę się natomiast swoimi wrażeniami z pływania po pełnym morzu oraz z życia na niewielkim pokładzie łodzi. To jednak nie tylko okazja do tego, by posłuchać o codzienności na łajbie. Można również zobaczyć mnie w akcji i poczuć trochę tego morskiego klimatu! Wiatr we włosach, drobinki soli na skórze, słońce nad głową. A to wszystko za jeden uśmiech.